Często zdarza się, że zmiany niegdyś plastyczne, a dzisiaj nawet drobne, będące skutkiem zastosowania zabiegów medycyny estetycznej, są przez Pacjentów traktowane jako kwestia bardzo intymna. Często o takich zabiegach nie informują oni nawet najbliższych osób. Może to być bezpośrednim skutkiem filozofii tych zmian – są one wywołane sztucznie, a mają imitować naturę. Chodzi tu więc między innymi o to, jak jesteśmy spostrzegani przez innych.

Liczba osób korzystających z gabinetów

Z danych pochodzących z 2017 roku, a dokładnie z badań przeprowadzanych przez Polskie Towarzystwo Medycyny Estetycznej oraz Anti-Aging, wynika, że liczba pacjentów stale się zwiększa. Najczęściej z gabinetów medycyny estetycznej korzystają osoby w przedziale wieku od 41 do 50 lat (56%). Osoby młodsze, w przedziale 31-40 lat również korzystają z gabinetów często, bo w 37% przypadków. Powyżej 50 roku życia ma to miejsce w 5% przypadków osób ankietowanych, między 20 a 30 rokiem życia w 2%.

Wyniki te w pewnym stopniu zaskakują, lecz nie dotyczy to starszych grup wiekowych. Wydawać by się bowiem mogło, że znacznie większa liczba osób młodych korzysta z zabiegów medycyny estetycznej, niż tylko 2%. Wniosek ten jest w pewnym stopniu skojarzony z chirurgią plastyczną, w której osoby młode rzeczywiście stanowią większy procent. Poprawia się w niej trwale niedoskonałości, jak np. kształt nosa czy uszu. Medycyna estetyczna nie oferuje tych inwazyjnych zabiegów i skupia swoją uwagę na skórze. Dlatego też częściej korzystają z niej osoby starsze, a także najczęściej wybierają tę subspecjalizację dermatolodzy.

Medycyna estetyczna – temat tabu

Wspomniany już fakt, iż zmiany dokonywane w gabinecie medycyny estetycznej mają uchodzić za naturalne, prawdopodobnie przyczynia się do traktowania ich przez niektórych Pacjentów jako rzeczy wstydliwej. Badania nie rozwiewają tych złudzeń. Jak wnoszą:

  • aż 73% Polek stroni od przyznania się do dokonania zabiegu nawet najbliższym osobom,
  • część z nich (4%) zaprzecza nawet wtedy, gdy otoczenie zauważa zmiany i zadaje pytania wprost,
  • tylko 21% kobiet nie ma oporu przed przyznaniem się do zmian,
  • a 2% jest z nich dumna.

Możliwe, że wśród mężczyzn jeszcze większa grupa milczy na ten temat, ponieważ upiększanie się bywa uznawane za niemęskie. Mają tu więc znaczenie stereotypy społeczne.

Medycyna estetyczna w Lublinie – obawy Pacjentów

W naszym gabinecie medycyny estetycznej w Lublinie obserwujemy prawidłowości opisane w badaniach naukowych. Poza tym, iż są one zgodne z wiekiem przyjmowanych Pacjentów, potwierdzają jeszcze inne wnioski, w tym obawy Pacjentów. Do najczęstszych należą:

  • obawa przed nieodwracalnością zabiegu,
  • jego niepowodzeniem, a także nienaturalnymi efektami,
  • obawa przed bólem,
  • a także związana z wysoką ceną.

Większość z powyższych jest nieuzasadniona. Zmiany zyskiwane dzięki zabiegom są odwracalne – dlatego trzeba je powtarzać. Nie wywołują one nienaturalnych efektów, ponieważ bazują na stymulowaniu skóry do naturalnych zmian (np. laser frakcyjny). Ból jest nikły, a także redukowany kremami znieczulającymi. Natomiast ceny są rzeczywiście różne. Zależy to od rodzaju zabiegu, ale też nawet regionu kraju czy miasta.

Ciekawe jest więc, iż wśród tych obaw wyróżnionych w badaniach naukowych, a także spostrzeganych przez nas w praktyce, nie znalazły się tytułowe – o odbiór społeczny dokonywanych zmian w urodzie. Jak sądzimy wynika to z już dużej społecznej akceptacji upiększania, a więc ewentualne poczucie wstydu może dotyczyć akceptacji siebie. Jeśli niska samoocena idzie w parze z dokonywaniem zmian w gabinecie medycyny estetycznej, może jej towarzyszyć silna zależność od oceny społecznej, co rodzi dyskomfort i chęć ukrywania dokonywanych zmian. Warto o tym porozmawiać z naszym specjalistą.